top of page
Snapseed 31.jpg


Był rok 2012.

Wrzucona w oko cyklonu, na własne życzenie zamieszkałam w mało znanym mieście Liaoyang w Północno-Wschodnich Chinach.
Tocząc codzienną batalię z przeraźliwym mrozem, trudnościami

w komunikacji, tęsknotą za domem, rodziną, starymi przyzwyczajeniami, starałam się pojąć zasady jakimi rządzi się "tamten świat". Poprzez blog Made in China (opublikowanym na portalu podróżniczym Transazja.pl), starałam się zapisać wrażenia
z ważnych dla mnie momentów.

W Lioayang przeżyłam cudowne chwile, ale również takie, o których chciałabym zapomnieć.

Pobyt w Chinach, z perspektywy czasu, odmienił moje życie. Pamiętam uczucie jakie towarzyszyło mi po powrocie do kraju - byłam przeszczęśliwa. Czekałam na powrót do domu. Wiedziałam jednak, że część siebie zostawiłam gdzieś bardzo daleko i że prędzej czy później do Azji wrócę.

Do tej pory udało mi się odwiedzić 5 krajów azjatyckich (Chiny, Singapur, Malezję, Tajlandię i Japonię). Wrażenia z odbytych podróży przedstawiłam w travel blogach (Made in China, Jaja
w tropikach
, Designed in Tokyo).


Dzięki podróżowaniu dowiedziałam się więcej o sobie, swoich potrzebach, oczekiwaniach. Wykształciłam styl podróżowania, który sprawia mi największą radość i daje swobodę, dzięki której mogę ładować baterie do chwilowego życia bez podróży.

W Azji odnalazłam swój kawałek świata, który chciałabym dokładnie poznać i móc pod koniec życia powiedzieć, że zobaczyłam
i przeżyłam tyle, ile było mi dane.



W 2008 roku wyjechałam z rodzinnego miasta do Jeleniej Góry, gdzie mieszkam i pracuję.

Od momentu przeprowadzki pozostaję pod urokiem miejsca,
w którym przyszło mi zamieszkać. Wrażenia z "mikrowypraw" również znajdziecie na mojej stronie.


 

bottom of page