top of page

Zamówić elektroniczne sushi

  • 20 maj 2019
  • 2 minut(y) czytania

Zaktualizowano: 7 cze 2019


Wyobraźcie sobie restaurację serwującą wasze ulubione dania. Miejsce, do którego wpadacie dobrze zjeść, albo w biegu przekąsić coś lekkiego. Miejsce, w którym możecie zaliczyć szybkie piwko, bądź raczyć się kilkoma butelkami sake. Miejsce. do którego wracacie bo wiecie, że nie spotkacie w nim kelnera z pretensjonalnym uśmiechem na twarzy, liczącego na napiwek. Miejsce, w którym sami decydujecie kiedy, ile i w jakiej kolejności serwowane są wasze ulubione kawałki sushi. Miejsce, które nie rujnuje waszej kieszeni.


***


Zajmujemy jedno z wolnych miejsc w restauracji. Siedzimy przy długim, wąskim stole. Każdy z nas ma przed sobą tablet z elektronicznym menu. Przeglądamy zdjęcia dań i składamy elektronicznie zamówienie. Wybieramy sushi z jeszcze ciepłym kawałkiem żeberka. Po kliknięciu "zamów", sygnał dociera do kuchni. Chwilę później żeberka wyjeżdżają na wagoniku, który zatrzymuje się tuż przed naszymi oczami. Zdejmujemy talerzyk z wagonika, pociąg wraca do kuchni. Przy każdym stanowisku mamy kranik z gorącą wodą do zaparzenia matchy. Możemy również sięgnąć po różnego rodzaju dodatki, sosy, wasabi, chusteczki itp. Ceny zamówionych dań zaczynają się od 3 zł, najdroższe kosztują ok. 10. Sami decydujemy kiedy chcemy zamówić kolejne kawałki sushi. Wybór jest ogromny. Te, które najbardziej przypadły nam do gustu to sushi z omletem jajecznym, pastą z makreli oraz grillowanym tofu. Na koniec jednym kliknięciem na tablecie przechodzimy do płatności. Osoba z obsługi podchodzi do nas i zlicza liczbę oraz kolor talerzy (kategoria cenowa zależy od koloru talerzyka, czerwone 3 zł :) ). Talerze w międzyczasie, od ilości złożonych zamówień przyjęły kształt wysokiej wieży. Wszystko jest pyszne, zdrowe i tanie.


Po wizycie w restauracji serwującej elektroniczne sushi, wybieramy głównie te lokale, które są samoobsługowe. Jest przy tym niezły fun a jedzenie wszędzie bardzo dobre.


Sushi fanką jestem od dawna. Po wizycie w Tokio ewoluowałam. Stałam się fanką sushi elektronicznego.




 
 
 

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Komentarze


bottom of page