Zwiedzić każde piętro największego w Tokio sex shopu
- 20 maj 2019
- 1 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 7 cze 2019
Patrząc subiektywnie przez pryzmat informacji, które pojawiają się w mediach na temat upodobań seksualnych Japończyków - po przyjeździe do Tokio powinnam trafić do kraju zboczeńców, erotomanów, miłośników kultury sado maso itp. Tymczasem, stolica Japonii, w kontekście erotycznym, nie miała nic więcej do zaoferowania niż pozostałe, odwiedzone przeze mnie kraje azjatyckie czy nawet europejskie. Największy w Tokio sex shop może i posiadał sześć pięter, ale był wąski i odwiedzany głównie przez głośnych, amerykańskich turystów.
Poza tym patrząc statystycznie wśród tak ogromnej aglomeracji miejskiej jaką stanowi stolica Japonii, jakie jest prawdopodobieństwo spotkania w niej osoby o dziwnych upodobaniach? Jeżeli znajdują się w Tokio amatorzy przytulania do dzikich zwierząt, np. w sowich kafejkach, to znajdą się i tacy, którzy chętnie pohukają w love hotelach czy zajrzą do osiedlowego sklepu z sex gadżetami.




Komentarze