top of page
Szukaj

Kriokonserwacja

  • 14 kwi 2020
  • 1 minut(y) czytania

Zaktualizowano: 15 maj 2020


W Liaoyang spadł śnieg.

Jeszcze wczoraj Maggie zapewniała mnie, że niebawem przyjdzie wiosna...


Na ulicach zrobiło się bardzo ślisko i niebezpiecznie. Ekipy sprzątające ulice od rana walczą z białym puchem, który przykrył całe miasto. Dziś Biała Pagoda na prawdę jest biała a miasto wygląda inaczej niż zwykle. Wyszło słońce, co dla mnie niestety oznacza coś nieprzyjemnego.


MRÓZ.


Przyzwyczaiłam się do szarugi za oknem... Słoneczna pogoda to sygnał, że panuje przeraźliwy ziąb.


Chińczycy radzą sobie z niskimi temperaturami znakomicie. Prawie nikt nie nosi czapek,

o szalikach już nie wspomnę. Młodzi mieszkańcy Liaoyang noszą wymyślne fryzury,

o czapkach zapominając :) Zmroziło mnie na widok dziewczyn paradujących w szpilkach bez skarpetek :( Brrr...


Biorę do serca rady mojej mamy, ubieram się na cebulkę i ruszam w miasto.

Poniżej przedstawiam kilka tutejszych sposobów na walkę z ultraniskimi temperaturami.


Kolega ubrał szalik :)




















 
 
 

Komentarze


bottom of page