top of page
Szukaj

Stuletnie jaja

  • 14 kwi 2020
  • 1 minut(y) czytania

Zaktualizowano: 5 maj 2020


Do skosztowania stuletnich jaj namówiła mnie koleżanka z pracy, która opowiadała

o próbie zakonserwowania jaj w akademiku (o szczegóły nie pytajcie :) ).

Wpis dedykuję wszystkim koneserom tej jakże wyrafinowanej przekąski.

Przyznam szczerze, że niespecjalnie ciągnęło mnie w stronę skosztowania czegoś co na pierwszy rzut oka wygląda po prostu źle. Ale jak obietnica, to obietnica :)


Jaja, podobnie jak wino (i kobiety oczywiście) im starsze, tym lepsze. Wbrew swej nazwie, nie liczą stu lat. Te, przygotowane do komercyjnej sprzedaży, mają około dwóch miesięcy. Za pomocą specjalnej mieszanki gliny, popiołu i wapna jaja konserwuje się do momentu,

aż żółtko zmieni kolor na szarozielony a białko nabierze galaretowatej konsystencji. Mniam.


Jadę po bandzie. Do jaj zamawiam surówkę z meduzy. I choć nie jestem w stanie zjeść wszystkiego (pewnie nie byłam wystarczająco głodna...hehe), było to jak dotąd najbardziej ekstremalne doznanie kulinarne ever.



"If it looks good, eat it" (Andrew Zimmern).



 
 
 

Komentarze


bottom of page