Ulotne chwile
- 14 kwi 2020
- 1 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 5 maj 2020
Marzec, 2012 roku.
Dla niektórych z naszych europejskich kolegów przygoda z Chinami dobiegła końca. Pożegnalna kolacja wyprawiona na ich cześć stanowiła idealne podsumowanie dotychczasowego pobytu w Chinach.
Od przyjazdu do Państwa Środka minęły 3 miesiące. W tym czasie zdążyliśmy zapoznać się
z podstawowymi regułami jakimi rządzi się świat na tamtej szerokości geograficznej. Odkryliśmy w sobie siłę, która pozwala przezwyciężyć wszelkie trudy dnia codziennego. Pomimo bariery językowej, Chińczycy okazali się bardzo życzliwi. Odnoszę wrażenie, że jest to naród w gruncie rzeczy szczęśliwy. Wiele wcześniejszych opinii na ich temat uległo przewartościowaniu.
Dla tych, których pożegnaliśmy, koniec podróży oznacza powrót do domu. Dla nas to dopiero początek. Nadchodzący kwartał rozpoczynamy od dalekiego wyjazdu.






Komentarze